RSS

Dwudziesta pierwsza ileśtam

29 Paźdź

Trudno jest czasami powiedzieć, że się kogoś nie lubi.

Jeśli znajomy zapyta cię, dlaczego nie lubisz pana Iksa, a ty odpowiesz, że Iks kiedyś  podstawił ci nogę w kinie/obgadał za plecami, znajomy prawdopodobnie odpowie, że on też takich nie lubi (zakładając, że mamy dobry gust w doborze ludzi, z którymi się spotykamy i nie bawi ich szeroko rozumiane chamstwo).

Jeśli znajomy zapyta cię, czemu nie lubisz Korwin-Mikkego, a ty w odpowiedzi pokażesz mu soczysty artykuły autorstwa pana Januszka, znajomy prawdopodobnie odpowie, że on też takich nie lubi (zakładając, że mamy dobry gust w doborze ludzi, z którymi się spotykamy i nie bawi ich szeroko rozumiany rasizm).

Jeśli znajomy (po przejściowym szoku) zapyta cię, czemu nie lubisz Papieża Polaka, Który Wielkim Człowiekiem Był, a ty wyjaśnisz mu, że niektóre poglądy Jana Pawła II były mocno anachroniczne, szkodliwe i uwłaczające, znajomy prawdopodobnie odpowie, że masz rację (zakładając, że mamy dobry gust w doborze ludzi, z którymi się spotykamy i nie bawi ich cierpienie kobiet), jednakże Papież mimo tego Wielkim Człowiekiem Był, a Dobry Polak Papieża szanuję, w końcu był on jednym z symboli Polskości no i tak przecież jak tak można sobie go nie lubić…

Z papieżem jest taki problem, że w zasadzie już nie ma kogo lubić i szanować – zostały tylko kremówki sprzedawane po wygórowanej cenie i wkurzające krakowskie tramwaje, jeżdżące po „trasie papieskiej” i informujące wszystkich, gdzie to papież chodził się modlić, gdzie odpoczywał i czemu mamy wielbić Ukochanego Przywód… Papieża. No i Symbol.

Trudno polemizować z poglądami człowieka, który stał się symbolem, bo człowieka już nie ma, a symbol nadal funkcjonuje.

I nikt nie zastanawia się nad tym, że w Sejmie wisi miniaturowy model narzędzia tortur.

Nie lubię symboli. Robią dziwne rzeczy z ludzką psychiką.

 
6 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 29 października, 2011 w Uncategorized

 

6 responses to “Dwudziesta pierwsza ileśtam

  1. kultmaszyny

    31 października, 2011 at 10:44 am

    Mam podobny problem. Ilekroć mówię, że JP2 nie był dla mnie żadnym autorytetem, słyszę, że to był Wielki, Mądry Człowiek. Oczywiście kiedy pytam, co mądrego JP2 powiedział lub napisał, rozmówcy nie są w stanie wymienić ani jednego przykładu. Uparcie jednak twierdzą, że takich przykładów jest wiele, tyle tylko, że oni obecnie żadnego nie są w stanie wymienić. Twierdzą, że mądrych wypowiedzi JP2 było na tyle dużo, że przeważają one nad wszystkimi sprawami, w których się z JP2 nie zgadzają i o których doskonale wiedzą.

     
  2. Bastian

    5 listopada, 2011 at 7:59 pm

    Czytając można odnieść wrażenie, że autor utorzsamia „dobry gust w doborze ludzi” ze stwierdzeniem „dobry przyjaciel powinienn nam tylko i wyłącznie na wszystko nam przytakiwać”.

     
    • nowokaina

      5 listopada, 2011 at 8:50 pm

      Cóż, mi się wydaje, że jeżeli znajomi nie przytakują Ci, że rasizm, mizoginia, oczernianie i tym podobne to zachowania naganne, to owszem, masz kiepski gust w doborze znajomych. Ze swoimi znajomymi mogę się pospierać, czy King jest lepszy od Mastertona, ale gdy okazuje się, że znajomy chce gazować gejów, po prostu urywam z nim kontakt.

       
  3. kultmaszyny

    5 listopada, 2011 at 10:44 pm

    Tyle tylko, że akurat mordowanie gejów to przykład ekstremalny (takich ludzi to chyba tylko na marszach nazio…, przepraszam, „narodowców” można spotkać), natomiast zrywanie kontaktu z kimś, kto twierdzi np., że aborcja nie powinna być legalna, wydaje mi się działaniem mocno przesadzonym.

     
    • nowokaina

      5 listopada, 2011 at 11:27 pm

      W zasadzie, to każdy przypadek jest inny i trudno mi rozpatrywać, do którego punktu różnica poglądów jest tylko różnicą poglądów, a kiedy zaczyna się cechą, która odpycha od człowieka. Oczywiście nie sprawdzam każdemu jego światopoglądu, zanim wdam się z nim w relacje, jednakże zdecydowanie preferuję ludzi o podobnych przekonaniach co ja.

       
  4. kultmaszyny

    5 listopada, 2011 at 11:52 pm

    Ja również preferuję ludzi o przekonaniach podobnych do moich. Natomiast pisząc poprzednią wiadomość miałem przed oczami konkretnego człowieka. Człowieka, który popiera prawo do eutanazji, do homoseksualistów ma stosunek życzliwie neutralny, jest za państwem neutralnym światopoglądowo, natomiast sprzeciwia się aborcji. I to też nie na zasadzie, żeby kogokolwiek za nią wieszać.
    Co więcej, z mojego prywatnego doświadczenia wynika, że np. bardzo religijni katolicy często okazują się koleżeńskimi, życzliwymi ludźmi, mimo że wiedzą o tym, że mam zupełnie inne poglądy niż oni.
    A mistrzostwem świata był dialog jednego narodowca z moją siostrą:
    Narodowiec – Ty, ja słyszałem plotkę, że Ty Żydówką jesteś.
    Siostra – Bo ja jestem Żydówką.
    Narodowiec – Ty nie jesteś żadną Żydówką, Ty jesteś fajną laską.

     

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: