RSS

Archiwa miesięczne: Grudzień 2011

Szczęśliwego…

…dowolnego zimowego święta, które obchodzicie 🙂

 

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Grudzień 24, 2011 w Uncategorized

 

Towarzysz Kermit

Ech, jak tylko człowiek chce zrobić jakieś porządne top, to zaraz po jego publikacji trafi się jakaś perełka, o której warto napisać. Wobec tego przedstawiam Wam muppetokomuchów. Możecie uznać to za numer zerowy.

Kiedy Kermit lamentuje, że “Niełatwo jest być zielonym”, możliwe, że ma na myśli ekologów. Tak uważa Eric Bolling z Fox Business Network. Jego zdaniem nowy film o Muppetach zawiera pro-komunistyczne i pro-liberane przesłanie. Według innego komentatora to Muppety są odpowiedzialne za protest oburzonych na Wall Street.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu Grudzień 9, 2011 w Uncategorized

 

Tagi: ,

Na co ja paczę…

Hejka, kochani.
Szukałam ostatnio materiału na następną notkę, szperałam w różnych dziwnych otchłaniach, granicach otchłani i miejscach, w których ludzie zbierają się, aby potrollować z otchłanią… I nic. A w zasadzie – czytam i myślę: „O cholibka, to jest mocne, ale jakby to skomentować? Przecież każdy komentarz tylko zakłóci surowy wydźwięk przekazu…” W końcu postanowiłam – dzisiaj nie komentuję, dzisiaj daję pięć najbardziej głupich, bluźniejczych i dziwnych tekstów, które znalazłam lub znalazł ktoś inny.
Miejsce piąte: Natalia Julia Nowak pisząca o seksie

Masturbacja, seks oralny, petting, necking i cyberseks są alternatywami dla tradycyjnego współżycia płciowego, i to takimi, które – nawet w przypadku niestosowania antykoncepcji – nie grożą niechcianą ciążą. Formy zaspokajania libido, które wymieniłam, są w pełni satysfakcjonujące dla człowieka i nie wiążą się z ryzykiem śmierci nienarodzonego dziecka (przypominam: niektóre środki antykoncepcyjne sprawiają, że jeśli jakimś cudem dojdzie do zapłodnienia, to zygota nie może się zagnieździć w macicy i jest usuwana z łona kobiety). Do tej listy można by jeszcze dopisać filmy i czasopisma erotyczne oraz sekstelefony. Co do edukacji seksualnej: można ją zaakceptować, pod warunkiem, że nie propaguje ona antykoncepcji, aborcji i in vitro. Nad problemem homoseksualizmu właśnie się zastanawiam.

Miejsce czwarte: pan Rucki (ten o seksu z córką) i rachunek nieprawdopodobieństwa

Chciałbym przedstawić bardzo prosty rachunek prawdopodobieństwa dotyczący powstania życia. Aby policzyć prawdopodobieństwo stworzenia świata przez Boga, musimy przyjąć, że są dwie możliwości: albo Bóg istnieje, albo nie istnieje. Prawdopodobieństwo wynosi 1 : 1 – albo istnieje, albo nie. Jeżeli Bóg istnieje, to znowu są dwie możliwości: albo stworzył świat, albo go nie stworzył. Zatem czyste prawdopodobieństwo, że Bóg istnieje i stworzył świat, bez uwzględnienia jakichkolwiek dowodów i związków przyczynowo-skutkowych, wynosi 1 : 22, czyli 1 : 4. Być może niektórzy nawet stwierdzą, że taka wartość prawdopodobieństwa jest zbyt mała, by wierzyć w Boga-Stwórcę. Pytanie jednak brzmi: czy samoczynne powstanie życia jest bardziej prawdopodobne?

Złożoność istnienia życia na ziemi jest przeogromna, dlatego do obliczeń wezmę jedynie jeden mały element, który stanowi podstawę naszej egzystencji – hemoglobinę. Każdy i każda z nas ma we krwi miliony molekuł hemoglobiny. Każda taka molekuła zaś składa się z 257 aminokwasów, ułożonych w zadanej konkretnej kolejności. Do budowy hemoglobiny nasz organizm używa 20 typów aminokwasów. I teraz policzmy, jakie jest prawdopodobieństwo przypadkowego ułożenia 257 aminokwasów 20 rodzajów w jedną molekułę hemoglobiny o określonej kolejności aminokwasów. Tak więc: gdybyśmy mieli ułożyć pociąg z 2 wagonów pomalowanych na 20 różnych kolorów, mielibyśmy 20 × 20 kombinacji. Gdyby ten pociąg składał się z 3 wagonów, byłoby 20 × 20 × 20 kombinacji. Układając pociąg z 257 wagonów w ściśle określonym porządku, dobierając kolory przypadkowo, musielibyśmy wypróbować 20257kombinacji. Zatem prawdopodobieństwo przypadkowego samoczynnego powstania jednej tylko molekuły hemoglobiny wynosi 1 : 20257. Jest oczywiste, że liczba ta jest nieporównywalnie mniejsza niż 1 : 4.

Miejsce trzecie: wychowanie seksualne w Niemczech

Ponieważ mamy w Niemczech prawo przymusu szkolnego, to również edukacja seksualna podlega pod ten przymus. Nie ma możliwości wycofania dziecka z zajęć. Już w szkole podstawowej dzieci są instruowane na temat antykoncepcji, a podręczniki do tych zajęć ocierają się o pornografię. Co więcej, treści te przenikają do innych przedmiotów. Na zajęciach z matematyki liczy się liczbę orgazmów, a na biologii opowiada o tym, kto ile miał z kim stosunków seksualnych. Niejednokrotnie dzieci same zgłaszają rodzicom, że nie chcą chodzić do szkoły, ponieważ doświadczają obrzydzenia wobec sposobu prezentacji tematyki seksualnej.

Miejsce drugie: matka siedmiorga dzieci i biologia

Nie wiem, może gdzieś przeoczyłam taką nformację, a nurtuje mnie to bardzo (bo czytam ciurkiem kilka ostatnich stron tej dyskusji), ale czy jest udowodnione naukowo, że dziecko cztero- czy ośmio komórkowe nie czuje i nie wie, co się z nim dzieje…? W tym sensie, że nie zostaje to w jego jakiejś pamięci, świadomości, emocjach, nie wpływa na dalszy jego rozwój…? To po co w takim razie psychologia współczesna tyle trąbi o tym, aby mówić do dziecka od jego poczęcia, aby okazywać mu swoją miłość uczucia, aby matka nie doświadczała stresów – od poczęcia, a nawet wcześniej – bo to takie ważne dla rozwoju dziecka…? Hmmm…? Pytam z pozycji laika I siedmiokrotnej matki Czy jest możliwe, aby nieludzka (czyl nienaturalna) procedura IV pozostawała bez wpływu na poczęte dzięki niej dziecko…?

I miejsce pierwsze: plemniki Januszka Korwin-Mikkego
Wiadomo, że kobieta przesiąka poglądami człowieka, z którym sypia. Ostatecznie (Natura czy Bóg – nie będziemy się spierać) nie po to tak skonstruował mężczyzn, by setki tysięcy plemników się marnowały; wnikają one w ciało kobiety i przerabiają ją na obraz i podobieństwo mężczyzny, do którego ona należy.
 
17 Komentarzy

Opublikował/a w dniu Grudzień 9, 2011 w Uncategorized

 

Tagi: , ,