RSS

Archiwa tagu: neopogaństwo

Całuj mój młot, b’atch

Miałam napisać notkę o tym, jak spotkałam posła Gowina, ale to było przed wyborami, więc news odgrzewany i nieaktualny. Pan poseł nic ciekawego zresztą nie powiedział, za to gazetka, którą mi wręczył zawierała przepis na naprawdę pyszną szarlotkę.

Miałam napisać notkę o panu Żurawiu, jednak po przejrzeniu jego twórczości zauważyłam, że chyba wycisnęłam go do cna, a jeśli nie wycisnęłam, to zrobili to inni. Wobec czego napiszę o nim dopiero, gdy nabazgrze coś nowego – co jest bardzo możliwe, zważywszy, że założył dla tego celu nowy żalportal. Średnio lubię pisać o panu Żurawiu, bo nie jestem pewna, w jakim rodzaju się do niego/niej zwracać. Myślałam o wersji Magd Żuraw, ale trochę ciężko się wymawia.

Miałam napisać o tym, jak spotkałam Solidarnych2010, ale to by się sprowadzało do notki o nadzwyczajnym zagęszczeniu inżynierów lotnictwa przed Pałacem Prezydenckim idlaczegotensamolotNIEZROBIŁLEJA?

Napiszę krótki post o Natalii. Znowu. Dlaczego? Raz, bo mnie fascynuje. Dwa, nie jest ona tak bardzo wkurzająca jak inni prawicowcy, chociaż w zasadzie nie wiem, czemu. Trzy, Natalia mnie czyta. I może nawet kiedyś napisze notkę z odpowiedzią.

Tym razem na temat pogaństwa, rozumianego przez Natalię jako wierzenia dawnych Słowian.

Przyjrzyjmy się dokładnie temu, co czynił i postulował Jeszua – Jezus Chrystus. Główny bohater Ewangelii nie był propagatorem tradycyjnych, pogańskich wartości, takich jak honor, duma, wierność prawom przodków, niepodległość Ojczyzny czy troska o interesy własnego Narodu.

Zwłaszcza słowiańscy poganie dbali o te ostatnie, pomimo absolutnej nieznajomości takich terminów jak „państwo” i „ojczyzna” Chyba, że pisząc o niepodległości ojczyzny Natalia ma na myśli „samotną wioskę nieustraszonych Galów, którzy bohatersko stawiają czoła najeźdźcy”.

Co w zasadzie i tak nie ma sensu, bo Asterix nie był Słowianem. Słowianinem. Kryptopolakiem.

Wręcz przeciwnie, był on zwolennikiem “postępowego” światopoglądu opartego na pokoju, tolerancji, równości, równouprawnieniu i uległości wobec sił ograniczających suwerenność państwa. Nasuwa się więc pytanie: czy religia chrześcijańska przystoi prawicowcom?

Absolutnie nie! Ja nigdy nie wierzę w bogów, którzy głosują na inną frakcję polityczną.

Jezus często szokował, a nawet bulwersował ludzi przywiązanych do tradycyjnych zasad moralnych.

Np. kamieniowania i krzyżowania ludzi.

Czy przypominacie sobie scenę, w której do Chrystusa została przyprowadzona niewiasta przyłapana na cudzołóstwie? Faryzeusze, czyli konserwatyści, uważali, że kobietę tę należy surowo ukarać.

No wiedziałam, że będzie o kamieniowaniu!

Jezus odmówił wymierzenia ladacznicy sprawiedliwości, uzasadniając swoją decyzję tym, iż nikt nie jest bez grzechu. We współczesnych czasach podobnie postępują stowarzyszenia feministyczne, które wzywają do zrozumienia prostytutek, kobiet uprawiających seks poza małżeństwem, antykoncepcjonistek i aborcjonistek.

ANTYKONCEPCJONISTEK I ABORCJONISTEK.

Powiedzcie sami: czy gdyby Chrystus żył w XXI wieku, to wykrzykiwałby radykalne hasła wymierzone w feministki, homoseksualistów, transseksualistów, mniejszości etniczne, obce państwa lub instytucje ponadnarodowe? Czy walczyłby z rozmaitymi używkami, skoro sam pił wino na weselu?

Wino tradycyjnie rozcieńczone w proporcjach jedna część wina, cztery części wody, ALKOHOLIK JEDEN.

Reasumując: wiara jest be, bo chrześcijaństwo nie pasuje do ideologii Natalii, a bóg, który nie popiera Natalii, nie ma prawa istnieć. Pogaństwo jest fajne, bo bycie nacjonalistyczne neopogaństwo tworzy nową niszę, w której Natalia może się rozgościć wiedząc, że nikt nie będzie jej robił konkurencji.

Czyż to nie jest piękne?

Na koniec przytoczę pewien cytat: “Twój bóg został przybity do krzyża. Mój ma młot. Jakieś pytania?”.

Nope. Ja też lubię takich bogów 🙂

PS. Jezus też miał młot. W końcu był cieślą.

Reklamy
 
19 Komentarzy

Opublikował/a w dniu Październik 25, 2011 w Uncategorized

 

Tagi: , ,