RSS

Archiwa tagu: nowy wspaniały świat

Jak zrobić Koreę Północną – poradnik dla początkujących

Obiecałam więcej pana Żurawia – i obietnicy dotrzymam. Tym razem jednak zajmiemy się mokrymi snami Natalii Julii Nowak, która marzy o tym, aby Polska stała się krajem pełną kwiatów, tęczy i dzieci z patologicznych rodzin szwendających się po ulicach. Nie będzie w tym wpisie o wyborach, raz, bo jest cisza, dwa, ponieważ w tym roku pytaniem, które powinni zadać sobie wyborcy nie jest „program której partii mi najbardziej pasuje?” tylko „któremu kandydatowi nie bałabym się wręczyć metalowych sztućców?”.

Cieszcie się więc nataliową wizją Polski. Wielki Wódz i Ukochany Przywódca byliby z niej dumni.

Gdy już powstanie Wielka Polska Narodowa, niektórzy ludzie poczują się, jakby się znaleźli po drugiej stronie lustra. Wszystko, co stanowi element naszej społeczno-polityczno-gospodarczej rzeczywistości, odwróci się o sto osiemdziesiąt stopni. Świat stanie na głowie, do góry nogami. Kosmopolityzm przeobrazi się w patriotyzm, internacjonalizm w nacjonalizm, euroentuzjazm w eurosceptycyzm, feminizm w antyfeminizm, liberalizm w konserwatyzm, demokracja w autorytaryzm, kapitalizm w etatyzm, a konkordat w nawiązania do tradycji dawnych Słowian.

Czarne będzie białe, psy zaczną szczekać tyłkami, Palikot wstąpi do zakonu, Korwin-Mikke będzie biegać w koszulce z sierpem i młotem, a Natalia Julia Nowak zacznie pisać z sensem. A potem skończy nam się LSD i wszystko wróci do normy.

Nic, dosłownie nic, nie będzie takie jak dawniej. Wszystko ulegnie zmianie, dokona się transformacja na całej linii. Kiedy to nastąpi, wielu ludzi odniesie wrażenie, że ogląda świat w negatywie. Rzeczywistość WPN będzie odwrotnością tej, którą znamy obecnie. Wielka Polska Narodowa, jako byt jedyny w swoim rodzaju, otrzyma etykietkę “państwa absolutnie do niczego niepodobnego”.


Przede wszystkim: Polska stanie się krajem całkowicie niepodległym, suwerennym, niezależnym od obcych sił. Gdy nasza Ojczyzna wyrwie się spod pantofla Unii Europejskiej, Rady Europy, Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego, Organizacji Narodów Zjednoczonych, Kościoła rzymskokatolickiego i innych instytucji ponadnarodowych, będzie mogła odetchnąć z ulgą i cieszyć się nieograniczoną swobodą polityczną. Nikt – ani Bruksela, ani Waszyngton, ani Moskwa, ani Watykan – nie będzie mógł rościć sobie prawa do wydawania naszemu państwu rozkazów.

A mur otoczy całą Polskę i będziemy wolni i suwerenni, jak Koreańczycy, a nawet bardziej. Nie skalamy się traktatami, importem i eksportem oraz innym antypatriotycznym stuffem.

Polska zacznie postępować zgodnie z własną wolą i własnymi interesami, a obce siły stracą możliwość karania jej za korzystanie z wolności. Jednakże Wielka Polska Narodowa będzie suwerenna nie tylko zewnętrznie, ale także wewnętrznie. Wysokie urzędy państwowe zostaną zajęte wyłącznie przez obywateli narodowości polskiej, dzięki czemu nikt nie będzie mógł powiedzieć: “Co to za niepodległość, skoro Polakami rządzą Niepolacy?”.

Narodowość ustalać będziemy standardowymi metodami – mierząc obwód czaszki, wielkość i zakrzywienie czaszki oraz recytując „soczewica, koło, miele, młyn”.

Ideologią, stanowiącą podstawę nowego ładu państwowego, będzie nacjonalizm, rozumiany jako dążenie do zachowania pełnej suwerenności wewnętrznej i zewnętrznej oraz stawianie Ojczyzny i Narodu na pierwszym miejscu.

Takimi sprawami, jak np. sprawienie, aby obywatele nie umierali z głodu zajmiemy się później. Może. Ewentualne.

 W Wielkiej Polsce Narodowej nienarodzone dzieci, niezależnie od narodowości, będą chronione tak samo jak narodzone. Wejdzie w życie całkowity zakaz aborcji, antykoncepcji i in-vitro, wynikający z faktu, że zygota od momentu poczęcia jest człowiekiem (organizmem z gatunku Homo sapiens, posiadającym własne DNA, różne od genotypu ojca i matki).

I będziemy grzebać podpaski, bo może tam będą jakieś zygoty. I ścigać z urzędu kobiety za menstruację. Takie tam.

Ponieważ zostanie zerwany konkordat, ludzie wierzący będą musieli brać dwa śluby: cywilny i kościelny. Niewątpliwie będzie to pewnym utrudnieniem, ale przynajmniej już nikt nie powie, iż Państwo Polskie jest wasalem Państwa Watykańskiego. Jeśli nie liczyć zniesienia konkordatu, relacje między WPN a Kościołem będą się układały normalnie. Wielka Polska Narodowa przypomni Polakom o ich słowiańskich i pogańskich korzeniach, aczkolwiek Perun i jego towarzysze będą traktowani jako symbole słowiańskości, a nie autentyczni bogowie.

Jesteśmy zdecydowanie przeciwko dyskryminacji przedchrześcijańskich bogów!

Homoseksualiści, jako ludzie, nie będą prześladowani za to, iż urodzili się tacy, a nie inni. Państwo nie będzie jednak rejestrować ich związków, zezwalać na adoptowanie dzieci przez pary jednopłciowe ani wyrażać pozwoleń na organizację parad równości.

Ojtam, jacy homoseksualiści. Jak tylko Natalia przejmie władzę, wszyscy uciekną do Holandii, gdzie będą gnieździć się w skupiskach po pięciu ludzi na jedno pudełko po budyniu, razem z 35 mln innych Polaków.

Wielka Polska Narodowa będzie państwem opiekuńczym. Naród Polski to nie tylko ministrowie, lekarze i adwokaci, ale również drobni, ubodzy, anonimowi obywatele, którzy sprawiają, że mamy pięknie pozamiatane ulice, czyste okna w urzędach i ciepłe jedzenie w restauracjach. Mało kto zauważa tych ludzi oraz to, jak ciężko im się żyje. Jeśli chcemy, żeby Naród Polski był szczęśliwy, silny i zdrowy (fizycznie, psychicznie i moralnie), to musimy się zająć problemem biedy oraz wynikających z niej patologii.

Oraz problemem dzieci naprodukowanych wobec zakazu antykoncepcji. Bardzo dużej ilości dzieci. Bardzo, bardzo dużej ilości dzieci.

Doświadczenie życiowe pokazuje, że nędza rodzi frustrację, agresję i szeroko pojęte zepsucie. Alkoholizm, narkomania, przemoc, bandytyzm, prostytucja, gwałty, mordowanie narodzonych i nienarodzonych dzieci – to zjawiska charakterystyczne dla miejsc, w których panuje ubóstwo i poczucie beznadziejności.

Zwłaszcza skrobanki są tym, na co pozwalają sobie osoby żyjące za minimum socjalne. Swoją drogą, ciekawi mnie, skąd Natalia weźmie na tę socjalkę pieniądze. Pożyczy od Ojca Dyktatora?

 Aby uwolnić Polskę od brudu i demoralizacji, trzeba się ostro wziąć za gospodarkę. Biednym ludziom brakuje czasem pieniędzy, żeby zapłacić za żywność, odzież i lekarstwa. Dlaczego WPN miałaby ich jeszcze “dobijać“ wysokimi podatkami?!

Ponieważ z podatków bierze się pieniądze na pomoc społeczną?

Gdy Polak idzie do sklepu i kupuje zagraniczny towar, pieniądze ostatecznie trafiają do rąk cudzoziemskiego przedsiębiorcy, a nie do kieszeni polskiej. WPN zadba o to, żeby rodzime firmy mogły się rozwijać i pomnażać swój majątek. Kolejna sprawa: jeżeli marzymy o niepodległym państwie, to musimy być asertywni nie tylko wobec instytucji ponadnarodowych, ale również wobec takich korporacji.

Czego dzieci potrzebują do prawidłowego rozwoju emocjonalnego i moralnego? Otóż stałego kontaktu z rodzicami, którzy dadzą im miłość, ciepło, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Jeśli zarówno ojciec, jak i matka, są stale nieobecni w domu, to dziecko czuje się samotne, a nad jego wychowaniem “czuwa” ulica, telewizja i Internet. WPN ustawi gospodarkę w taki sposób, że matki znajdą wreszcie czas na opiekę nad dziećmi.

Zrobi to siłą swojej zajebistości. Co prawda, jeszcze gospodarce żadnego większego kraju nie udało się ustawić tak, że połowa obywateli nie pracuje, a wszyscy są szczęśliwi, ale kto by się tym przejmował?

 Zarobki mężczyzn staną się tak wysokie, iż kobiety nie będą już musiały szukać pracy poza domem. Skorzystają na tym przede wszystkim dzieci, które będą się czuły kochane, doceniane i potrzebne

Zwłaszcza te chowane przez kobiety, które nie chciały mieć dzieci, bo wolałyby zając się pracą i osobistym rozwojem. Normalnie będą srały tęczą i sikały puddingiem.

Wielka Polska Narodowa, jako kraj nacjonalistyczny, nie będzie zainteresowana przyjmowaniem w swoje progi imigrantów. Wręcz przeciwnie: postara się, żeby ludzie marzący o osiedleniu się w naszej Ojczyźnie zmienili zdanie i pojechali gdzie indziej.

To akurat nie będzie trudne.

Imigracja nie bierze się z księżyca. Stanowi ona konsekwencję decyzji emigrantów, aborcjonistów i antykoncepcjonistów, którzy sprawiają, iż w Polsce jest coraz mniej Polaków, a nienaturalną pustkę trzeba zapełniać imigrantami.

Zakaz aborcji i antykoncepcji sprawi, że w naszym kraju będzie się rodzić więcej dzieci. Natomiast brak przynależności do UE spowoduje zatrzymanie emigracji. Istnieje taka alchemiczna zasada: “żeby coś zyskać, trzeba coś oddać“. Imigranci będą napływać tak długo, jak emigranci będą odpływać (a przyrost naturalny będzie niski). Nie życzymy sobie, żeby obcy ludzie tu przyjeżdżali? No to zróbmy tak, żeby nasi rodacy nie odjeżdżali (a dzieci częściej się rodziły)! Jeśli czegoś nie oddamy, to niczego nie zyskamy. Nie oddajesz, nie zyskujesz. I właśnie o to chodzi. Żebyśmy nie zyskiwali imigrantów.

Gdy cudzoziemcy zrozumieją, iż w Polsce wszystkie miejsca pracy zostały zajęte przez Polaków, zrezygnują z wyjazdu do naszego kraju.

Natalio, przedstawiam Ci trzydziestoprocentową stopę bezrobocia. Trzydziestoprocentowa stopo bezrobocia, przedstawiam Ci Natalię. Wytłumacz jej kilka spraw, między innymi fakt, że w Polsce nie brakuje rąk do pracy (chyba, że w bardzo konkretnych zawodach) i że gdyby imigracja była równa emigracji, to może raz na trzy tygodnie słyszelibyśmy na ulicy język polski.

Swoją drogą, brak przynależności do UE nie przeszkadza Turkom emigrować do Niemiec. A hamowanie emigracji na siłę jakoś pachnie mi PRLem.

Jak myślicie, jak by nam się żyło w państwie Natalii?

Reklamy
 
21 Komentarzy

Opublikował/a w dniu Październik 8, 2011 w Uncategorized

 

Tagi: , ,