RSS

Archiwa tagu: spiseg

Lewicowa Bella i wampiry-katolicy

A myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy. Naprawdę.

Jak powszechnie wiadomo, ludzie z portalu frąda.pl bardzo lubią analizować wszystko pod kontem ewentualnej  zawartości ideologii, żalideologii, katastrofy smoleńskiej i martwych płodów. Wszystko. Nawet bajki, które oglądają w kinie.

Oglądaliście kiedyś „Smerfy” zastanawiając się, na jaką partię by głosowały? Zastanawialiście się, czy Smerfetka dokonałaby aborcji? Redakcja Frondy bardzo lubi zastanawiać się nad takimi sprawami, gdy akurat skończy im się lista gejów, na których mogliby ponarzekać, a Palikot ma akurat weekend (w czwartek i piątek, bo niedziela za bardzo kojarzy się z chrześcijaństwem).

Dzisiaj na celowniku najnowsza adaptacja kolejnej części sagi „Zmierzch”, lektury durnej, a kwikaśnej. Jeśli nie wiesz, Drogi Czytelniku, o co w niej chodzi, przed przejściem dalej przeczytaj książki, streszczenie albo rzetelną analizę.

Niebawem do kin wejdzie kolejna część sagi o wampirach „Zmierzch”. W fabule „Przed świtem” Bella i Edward, świeżo upieczeni małżonkowie, w trakcie swojego miesiąca miodowego odkrywają, że dziewczyna jest w ciąży. Film niesie ze sobą pewien prolajfowy przekaz, bo Bella, chociaż dowiaduje się, że ciąża stanowi zagrożenie dla jej życia, a Edward naciska na aborcję, decyduje się na urodzenie pół-człowieka, pół-wampira.

Zaraz. Na początku mamy człowieka (matkę) i półwampira (dziecko), czyli jakieś 1,5 żywej osoby. Po narodzinach potworka mamy wampira (matkę) i półwampira (dziecko), czyli 0,5 żywego człowieka. Pro-life jak nic!

Bella jednak chce urodzić dziecko, nawet kosztem swojego życia.

Oooo! Czyli „Obcy” to też był pro-liferski film!

W społeczeństwie, które w dużej mierze akceptuje się aborcję na żądanie, nie mówiąc już o sytuacjach zagrożenia życia matki, przekaz filmu jawi się jako dość sugestywnie przemawiający za przerywaniem ciąży. Stąd głosy zaniepokojonych obrońców życia.

Obrońcy życia przeciwstawiający się obronie życia. Swoją drogą, dobry model wybrali – wampiry. Im chyba pod względem życia wszystko jedno, chyba że chodzi o życie wysysane z żył innych.

Według nich, fabuła filmu toczy się wokół gry argumentami za aborcją w przypadku zagrożenia życia.

„Bello, ale ty umrzesz!”

„Edwardzie, przecież ja nie umrę!”

„Ale  umrzesz!”

„Ale nie!”

Dziecko Belli jest pół-człowiekiem, pół-wampirem, wzrastając w łonie matki może wyrządzić jej krzywdę. Stąd przewijająca się w filmie sugestia, wypowiadana pod adresem Belli: „płód jest niezgodny z twoim ciałem”.

Ojtam, ten płód był tylko supersilnym pijącym krew i łamiącym mamusi kości przedstawicielem niezbyt miłego gatunku. Co w tym niezgodnego? Każda matka-Polka by takiego chciała, to dopiero byłoby męczeństwo za dzieci!

– To tworzy obraz poczętego dziecka jako potwora – komentuje dr Christine Schintgen.

Taki stwór, co wychodzi z trumny, nie ma duszy i żywi się ludzką krwią. Jakby pani to stworzenie nazwała? Kucykiem pony?

Dr Schintgen podkreśla, że przedstawiany w „Przed świtem” płód jawi się jako źródło grozy, jako forma obcego życia w ciele kobiety, która stanowi dla niej zagrożenie.

Łamiący. Kości. Kopniakami. Od środka.

Heroiczność decyzji Belli jest równoważona przez intensywne wysiłki Edwarda, żeby zmusić ją do aborcji. Dr Schintgen uważa, że to wyjątkowo silne antyświadectwo, bowiem w poprzednich częściach „Zmierzchu” bohater wielokrotnie zapewniał o swoich tradycyjnych wartościach i mógł być postrzegany jako wzór czystości przedmałżeńskiej.

Poza tym był stalkerem, miał zdanie swojej ukochanej głęboko w sparklącej rzyci i szantażował ją emocjonalnie. Rzeczywiście, znalazłam idealnego męża dla Magdalena Żurawia! Tylko szkoda, że małżeństwa homo są nielegalne 😦

Stąd niepokojący przekaz filmu, sprawiający wrażenie, że aborcja w sytuacji Belli byłaby czymś całkowicie naturalnym i uzasadnionym. Sama zaś ciąża jawi się jako niebezpieczeństwo niosące ze sobą realne ryzyko śmierci matki w sytuacji niedostępności aborcji.

Wspominałam już o łamaniu kości i rozsmarowywaniu po kręgosłupie narządów wewnętrznych matki? Albo o tym, że dzieciątko wygryzło sobie drogę na świat przez jej brzuch?

Przeciwnicy filmu zwracają też uwagę, że para bohaterów „Zmierzchu” wprawdzie daje pozytywny przykład jeśli chodzi o czystość przedmałżeńską, ale później wykazują „niezdrową obsesję na punkcie seksu, ale w oderwaniu od jakiegokolwiek pragnienia posiadania dzieci”.

Łoboru, wampiry-katolicy… W ogóle zastanawia mnie, czemu na świecznik wzięli akurat „Zmierzch”. W końcu ostatnio w kinach puszczano tyle filmów, które można by przeanalizować pod względem lewactwa.

 

Pomyślmy. „Paranormal Activity”, film o wywoływaniu duchów. W dodatku w drugiej części rodzina zatrudniała niańkę do dziecka, a to na pewno jest niezgodne z prawem naturalnym! Albo „Geneza Planety Małp”. Co za szatańska pochwała ewolucji! Chociaż najbardziej przesyconym lewacką propagandą filmem, jaki ostatnio oglądałam był „X-men: First Class”. Dwóch facetów (Żyd i profesor genetyki – tfu! In vitro) szukają sobie dzieci, które porywają nie wiadomo gdzie! Tfu, tfu!

A wy jakie lewackie filmy znacie i polecacie?

Reklamy
 
6 Komentarzy

Opublikował/a w dniu Listopad 17, 2011 w Uncategorized

 

Tagi: , , ,